Kilka słów wstępu do rozdziału poświęconemu naszej miłości do zwierząt
- Martyna Dziacko

- 22 maj
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 5 dni temu

Autor zdjęcia: Jerome Brierre
Mówi się, że zwierzęta są częścią naszego świata, podczas gdy my dla nich jesteśmy całym światem. Dla wielu z nas stają się one pełnoprawnymi członkami rodziny, powiernikami naszych skrywanych emocji i stałym, bezpiecznym punktem w dynamicznie zmieniającej sięrzeczywistości. Ich miłość jest bezwarunkowa i prosta. Właśnie dlatego momenty, w których nasi zwierzęcy przyjaciele zaczynają chorować, starzeć się, kiedy stajemy w obliczu ich nieuchronnego odejścia, lub tracimy je, te sytuacje sa bardzo trudne i potrafią zachwiać całym naszym światem.
Utrata lub towarzyszenie zwierzęciu w jego słabości, bólu czy u schyłku życia to jedno z najtrudniejszych doświadczeń emocjonalnych, jakich możemy doświadczyć.
Często w tych ciężkich chwilach słyszymy zdaniami typu: "To przecież tylko pies" albo "To normalne, że żyją krócej niż my". To sprawia, ze czujemy się osamotnieni. Jednak lęk o każdy kolejny dzień, bezsilność wobec upływającego czasu oraz żałoba, która często zaczyna się na długo przed faktycznym rozstaniem, są w pełni uzasadnione, głębokie i ludzkie.
Ten zakątek bloga powstał z myślą o Was – o osobach, które przechodzą przez ten wymagający czas, niepokój, zmęczenie opieką, czy ogromny smutek po utracie najbliższego przyjaciela.
Niezależnie od tego, czy mierzysz się właśnie z trudną diagnozą , patrzysz na jego siwiejący pyszczek i słabnące łapy, czy próbujesz poskładać codzienność po jego stracie – pamiętaj, że Twoje emocje są ważne. Zapraszam Cię do wspólnej drogi przez te trudne tematy, bo nawet w najgłębszym smutku nie musisz być sam.
Komentarze